21 lat, własny biznes i uruchomiony obiekt self storage. Jeszcze kilka miesięcy temu SimpleBox był projektem. Dziś przy ul. Fabrycznej 12 w Gnieźnie stoją gotowe boksy, działa system rezerwacji online, a pierwsi klienci mogą wynajmować swoją przestrzeń.
Od pomysłu do pierwszej rezerwacji
W self storage samo ustawienie boksów jest dopiero początkiem.Trzeba połączyć lokalizację, układ powierzchni, ofertę, technologię, proces rezerwacji, obsługę klienta, marketing i wiele drobniejszych elementów, których klient końcowy najczęściej nawet nie widzi. Z Igorem przeszliśmy przez ten proces wspólnie, a efekty można już zobaczyć w Gnieźnie. SimpleBox działa, a na simplebox.pl klient może sprawdzić dostępne powierzchnie, zobaczyć przejrzystą ofertę i od razu rozpocząć rezerwację online. To ważne, bo nowoczesny self storage powinien być prosty nie tylko na poziomie hasła „magazyn samoobsługowy”. Samoobsługowy powinien być również sam proces wynajmu.
Igor ma 21 lat. I właśnie uruchomił swój pierwszy obiekt
Wiek nie jest tutaj ciekawostką dopisaną na końcu historii. Jest częścią tej historii. Igor ma 21 lat i zdecydował się wejść w branżę, która w Polsce nadal znajduje się na stosunkowo wczesnym etapie rozwoju. Zamiast czekać na lepszy moment, przeszedł od pomysłu do działania. Dzisiaj ma własny obiekt, własną markę i biznes, który może dalej rozwijać. Dla nas to również ciekawy sygnał dotyczący całego rynku. Self storage coraz częściej przyciąga nie tylko dużych inwestorów, ale także przedsiębiorców, którzy zaczynają od jednego dobrze przygotowanego obiektu i chcą budować coś swojego krok po kroku.
SimpleBox powstał po to, żeby klient nie musiał komplikować sobie życia
Obiekt przy ul. Fabrycznej 12 oferuje boksy o powierzchniach od 2 do 8 m². Klient może podjechać samochodem praktycznie pod sam boks, dzięki czemu rozładunek większej liczby rzeczy, sprzętu czy mebli jest znacznie prostszy. Jeszcze zanim pojedzie na miejsce, może wejść na stronę SimpleBox i sprawdzić, jakie boksy są aktualnie dostępne. Bez pisania kilku wiadomości. Bez pytania o każdą powierzchnię osobno. Bez zgadywania, czy wybrany wariant jest jeszcze wolny.
Technologia ma działać w tle
Jednym z założeń przy tym projekcie było stworzenie procesu, który nie wymaga ciągłego ręcznego pilnowania każdej rezerwacji. Dlatego częścią całego rozwiązania jest technologia pozwalająca klientowi przejść przez wynajem online, a operatorowi sprawniej zarządzać obiektem. Z perspektywy klienta wszystko ma być po prostu proste. Z perspektywy właściciela oznacza to biznes, który od początku można budować w bardziej uporządkowany i skalowalny sposób.
Gniezno, a nie Warszawa. I właśnie o to chodzi
SimpleBox jest też kolejnym argumentem przeciwko przekonaniu, że self storage ma sens tylko w największych polskich miastach. Obiekt działa w Gnieźnie i może obsługiwać nie tylko samych mieszkańców miasta, ale też osoby z takich miejscowości jak Września, Trzemeszno, Kłecko czy Czerniejewo. Oczywiście potencjału żadnego miasta nie powinno się oceniać wyłącznie po liczbie mieszkańców. Znaczenie mają lokalizacja, konkurencja, koszty, profil klientów, dostępność nieruchomości i skala inwestycji. Ale właśnie dlatego każdy taki projekt trzeba projektować indywidualnie, a nie kopiować rozwiązania z dużego miasta jeden do jednego.
Najlepszy moment? Kiedy obiekt zaczyna działać
Można przygotować biznesplan, projekt, stronę, system i całą strategię. Ale dopiero kiedy pojawia się działający obiekt, wszystko zaczyna mieć realny wymiar. Dlatego cieszy nas przede wszystkim to, że Igor jest zadowolony ze współpracy z nami.
Igorowi gratulujemy odwagi i konsekwencji, szczególnie że ma dopiero 21 lat. A teraz zaczyna się kolejny etap: rozwój SimpleBox i zdobywanie kolejnych klientów. My ze swojej strony będziemy mu w tym kibicować i dalej wspierać projekt.
Jeżeli również zastanawiasz się nad własnym obiektem self storage, możemy pomóc przejść drogę od pierwszej analizy i pomysłu aż po uruchomienie gotowego biznesu i jego dalszy rozwój.